IX Dni Kultury Chrześcijańskiej

21.03.2011 – Nie-zwyczajne spotkanie z mimem, czyli Ireneusz Krosny w Długoszu.

„Pójście za Chrystusem zawsze wymagało odwagi”                                                                                                                                                                                         (Jan Paweł II, Manila 1995)
W tym roku Dni Kultury rozpoczął występ pantomimiczny Ireneusza Krosnego. Podczas uroczystego otwarcia IX Dni Kultury Chrześcijańskich, których oficjalnie dokonał ks. kan. dyr. Jacek Kędzierski w auli seminarium włocławskiego obecni byli: JE ks. bp Wiesław Mering, ks. kan. Sławomir Deręgowski, wiceprezydent Włocławka p. Wanda Muszalik, naczelnik wydziału oświaty sportu i turystyki p. Bożena El-Maaytah, przedstawiciele KO w Bydgoszczy delegatury włocławskiej p. Małgorzata Oborska, p. Teresa Więczkowska.
Występ Ireneusza Krosnego odbył się w dniu 21 marca, w tzw. Dzień Wagarowicza. Czasem chodziło po głowie pytanie, czy młodzież przyjdzie – po lekcjach, na 16.00 (!?), czy to ma sens…? Kto widział Krosnego (mam na myśli jego pantomimę) lub czytał jego teksty, ten wiedział, że warto, a że pierwszy dzień wiosny?
Jan Paweł II mówił do młodych: wy jesteście wiosną Kościoła, wy jesteście nadzieją świata…, a więc pasuje i to!
Okazało się, że Ireneusz Krosny, chociaż z zawodu nic nie mówi, miał bardzo dużo do powiedzenia… W części artystycznej zachwycił publiczność zdolnościami mimicznymi, doskonałym poczuciem humoru oraz grą aktorską.
W drugiej części spotkania zaproszony Gość odpowiadał na pytania publiczności, które spontanicznie zadawano z sali. Szczere odpowiedzi i nieukrywane okazywanie przywiązania do wiary sprawiły, że nie było to tylko takie tam gadanie…
Co znaczy według Pana bycie dobrym chrześcijaninem – zadał pytanie jeden z obecnych na sali kleryków –
Dwie sprawy uważam za ważne: pierwsza, to codzienna modlitwa, która ma być autentyczną relacją z Bogiem – odpowiedział – sam modlę się codziennie, bez względu na to, o której godzinie wrócę do domu, bywa, że czas na modlitwę znajduję dopiero w œrodku nocy, ale zawsze o niej pamiętam – tak było choćby wczoraj, modliłem się przez godzinę (od 24.30) za mojego znajomego księdza, który właśnie przebywa w szpitalu.
– wyznał ze szczerością p. Krosny
A druga ważna sprawa to codzienna lektura Pisma Świętego, moim dzieciom polecam czytanie Słowa Bożego, bo wiem, że to jest ta kropla, która drąży skałę, przecież w liście św. Pawła wyraźnie czytamy, że wiara rodzi się ze słuchania…, jeżeli moje dziecko widzi ojca, który w nocy się modli, to jest najlepszy przykład, jaki mogę dać, to więcej mówi niż jakiekolwiek słowa i zachęty… – mówił.
Myślę, że druga część wystąpienia szczególnie zapadnie w pamięci, niektórzy licealiści i gimnazjaliści, następnego dnia zostali poproszeni o zapisanie tego, co utkwiło im w pamięci, oto niektóre zdania: (Ireneusz Krosny)
– pokazał, że codzienna modlitwa i zgoda z Bogiem jest najważniejsza
– czyta synowi codziennie wybrany fragment z Pisma Świętego
– w życiu kieruje się tym, co podpowiada mu Bóg, to Bóg jest w nas sprawcą chcenia i niechcenia
– Bóg jest natchnieniem, to On porusza człowieka i daje mu pomysły
– mówił, żebyśmy się nie wstydzili tego, że jesteśmy wierzący, że musimy głośno mówić o Bogu
– podniósł nas na duchu, że szkoła katolicka przekazuje wartości
– codziennie się modli
– daje świadectwo wiary dzieciom
– ponad wszystko ceni rodzinę
– zwykły człowiek
– oby więcej takich spotkań!
Kiedyś w pokoju nauczycielskim wywiązała się dyskusja na temat, czy warto organizować takie spotkania, bo przecież i tak wiele z nich młodzież nie pamięta…, jak widać z przytoczonych wypowiedzi – młodzież doskonale pamięta, a czy pójdzie za tym głosem, czy wykorzysta natchnienie? Nie mamy na to wpływu, to już nie od nas zależy.
Zatem, nie można się poddawać, ale solidnie pracować ze świadomością, że to Pan Bóg daje wzrost!
                                                                                                                           Organizator – Katarzyna Zarzecka