Długoszacy z sukcesami na „Grawitacji” – Dniu Gier Planszowych na UMK w Toruniu

W sobotę, 10 marca, grupa siedmiorga uczniów szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum – wraz z opiekunem panem Konradem Trokowskim – pojechała do Torunia, aby wziąć udział w Dniu Gier Planszowych „Grawitacja” odbywającym się na Wydziale Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Uczniowie wystartowali w kilku turniejach, z których przywieźli dwie nagrody.

Już w pociągu złamaliśmy wszystkie bariery wiekowe i płciowe, dlatego przez całą wycieczkę stanowiliśmy zgrane grono. Pociąg Przewozów Regionalnych dowiózł nas na Dworzec Główny w Toruniu, skąd autobusem Miejskiego Zakładu Komunikacji i piechotą doszliśmy do budynku Wydziału Matematyki i Informatyki UMK, gdzie odbywała się „Grawitacja”. Na początek zwiedziliśmy ten ogromny gmach i zaczęliśmy zabawę z grami planszowymi od piłkarskiego bilarda i gry Fluxx. Po krótkiej rozgrzewce i rozrywce nadszedł czas na udział w eliminacjach do mistrzostw Polski w dwie popularne gry: „Wsiąść do pociągu” i „Marco Polo”. W obu wystartowali Patryk Daroszewski i Wiktor Stachowski oraz Justyna Potyra, która na „Grawitację” przyjechała prywatnie.

Gra „Wsiąść do pociągu” nie okazała się dla nas szczęśliwa. Patryk i Wiktor odpadli w półfinałach, notując wyniki dalekie od progu kwalifikacyjnego. Justyna awansowała do finału, ale zajęła w nim czwarte miejsce.

W rozegranym pomiędzy eliminacjami mistrzostw Polski turnieju w grę Vu-Du najlepszy okazał się Kacper Kaznowski, który w nagrodę otrzymał bon do sklepu z grami planszowymi. W finale tej gry uczestniczył także Robert Daroszewski, rywalizując z ludźmi w różnym wieku.

W eliminacjach do mistrzostw Polski w „Marco Polo” świetnie wypadł Patryk Daroszewski. W półfinale tego turnieju Patryk spotkał się przy jednym stole z Wiktorem Stachowskim oraz studentką matematyki UMK i wygrał ten pojedynek. W finale zajął drugie miejsce, choć jak sam przyznał, mógł wygrać. W nagrodę oprócz pamiątkowego dyplomu otrzymał egzemplarz gry planszowej.

Po zakończeniu najpoważniejszej rywalizacji tego dnia postanowiliśmy resztę czasu spędzić na rozrywce. Zagraliśmy ponownie w bilarda piłkarskiego, ale para Kacper Kaznowski – Kacper Karbowski odpadła z turnieju, wbijając ósemkę w trakcie partii. Pograliśmy też w bilarda indyjskiego na specjalnym stole z poślizgowymi kapslami. Pobawiliśmy się również w układanie eliksirów, aż wreszcie nadszedł czas na turniej w rosyjską ruletkę! Graliśmy oczywiście przy pomocy kart i żetonów. Kacper Karbowski i Robert Daroszewski awansowali do półfinałów, ale w finale nie wystąpili. Korzystając z obecności w sali wykładowej, uczniowie poczuli się trochę jak studenci i na wielkiej tablicy rozegraliśmy własne mistrzostwa w kalambury.

Do Włocławka wracaliśmy łącznie prawie dwie godziny ze względu na wypadek kolejowy, który miał miejsce pod Bydgoszczą. Miło jednak spędziliśmy ten czas.

Konrad Trokowski