Szkoła w czasie pandemii – efekty eksperymentalnej pracy sympatyków informatyki

Na świecie było tyle dżum, co wojen.
Mimo to dżumy i wojny zastają ludzi zawsze
tak samo zaskoczonych.

Albert Camus – Dżuma

Świat ogarnęła zaraza w postaci niewidzialnego ale śmiertelnie niebezpiecznego wroga jakim jest szybko rozprzestrzeniający się wirus. To trudny czas próby dla całej ludzkości, ale życie nie znosi próżni. Zwykłe czynności, które dotychczas wydawały nam się proste, nagle stały się skomplikowane. Tak też stało się z nauczaniem. Jak uczyć? Jak przekazywać wiedzę i umiejętności? W końcu jak motywować do nauki w tak trudnym czasie?

Wszyscy zamknięci w domach musieliśmy błyskawicznie uczyć się nowego życia polegającego na pracy zdalnej zarówno w aspekcie zdalnego nauczania, jak również wspierania uczniów i niesienia słów nadziei.

W tym kontekście nauczanie informatyki wydaje się bardzo naturalną czynnością. Wszak komputery, sieci, Internet to elementy silnie połączone. Jakże łatwo tym tokiem rozumowania zabrnąć w ślepą uliczkę. Jakże trudno uczyć o narzędziach i zasadach pracy. Jak dużo zagadnień związanych chociażby z bezpieczeństwem w sieci stało się nagle ważne. Samo przekazywanie treści okazało się niezbyt skomplikowane. Różnego rodzaju komunikatory, systemy wideokonferencji oraz oprogramowanie służące do przesyłania danych, pozwoliły na wybór tych najbardziej optymalnych, a jednocześnie powszechnie dostępnych dla uczniów uczniów form przekazu wiedzy.

Trudniej z wyzwoleniem motywacji i zaangażowania i tutaj pomogły metody „grywalizacji”, którą na potrzeby nauki programowania lekko zmodyfikowano i odwrócono role. To nie uczniowie grali w grę tylko sami ją tworzyli. Tego niezbyt łatwego zadania eksperymentalnie podjęli się uczniowie klasy 3ALO tworząc przez ten krótki czas jednego miesiąca grę „ciepło-zimno”. Jak sami wspominają ten czas: Samo tworzenie gry zajęło nam kilka tygodni. Większość czasu przeznaczaliśmy na szukanie odpowiednich dla nas linijek kodów w Internecie. Resztę czasu poświęciliśmy na urozmaicenie wyglądu zewnętrznego otoczki strony. Naszą ulubioną częścią procesu tworzenia gry było dodawanie kolejnych linijek i obserwowanie jak tak krótki fragment może zmienić dosłownie wszystko. Największe trudności sprawiały nam nieoczekiwanie błędy poszczególnych fragmentów. Z pomocą przychodził nam nasz nauczyciel, który dawał cenne wskazówki do rozwiązania problemu. W ten sposób mogliśmy nauczyć się analizy kodu. Satysfakcja jaką czuliśmy, po godzinach wyczerpującej pracy, była nie do opisania.

Ostatnim elementem było przesłanie plików na serwer WWW. Grę można zobaczyć pod adresem: http://pgmys.edu.pl/gra.html

Aniela Walczak, Jakub Czajkowski, Paweł Gmys