Chemia praktyczna: “Cichy zabójca” nadal bardzo groźny!

Za nami pierwszy poważny tegoroczny atak zimy, ale obecnie ponownie na termometrach notujemy kilka stopni poniżej zera w skali Celsjusza. Ludzie zatem zaczęli spalać różne substancje w piecach i kominkach, aby dogrzać swoje domy i mieszkania. Na lekcjach chemii w naszej szkole największy nacisk kładziemy na wiedzę praktyczną, która może się przydać uczniom w życiu. Chcemy, aby nasi absolwenci byli świadomi chemicznych zagrożeń, które czekają na nich teraz i w przyszłości.

Niewątpliwie najpoważniejszymi niebezpieczeństwami związanymi z okresem zimowym, i prowadzonymi w domach procesami spalania, są pożary i zatrucia tlenkiem węgla (II), czyli czadem. W ramach działań profilaktycznych, od trzech lat zimą w naszej szkole organizowana jest akcja “Czadowy Tydzień w Długoszu”. Po raz drugi wirtualnie chcemy przypomnieć społeczności szkolnej o nadal groźnym i śmiertelnie niebezpiecznym zatruciu czadem. Ten gaz atakuje znienacka, bez ostrzeżenia ani jakichkolwiek symptomów poprzedzających. Ochrona przed nim to jednak dość prosta i oczywista sprawa! Najważniejsza jest świadomość zagrożenia!

W trakcie ferii zimowych przygotowaliśmy i przeprowadziliśmy w naszej szkole zajęcia projektowe “Wiek nie jest przeszkodą – nauki ścisłe dla każdego”, współfinansowane przez Fundację “Anwil dla Włocławka”. Wśród zajęć programowych znalazło się także miejsce na rozmowę o czadzie i skutkach narażenia na ten gaz, a uczestnicy przygotowali tematyczne prezentacje. Poniżej przedstawiamy najważniejsze informacje o czadzie, jego wpływie na organizm człowieka i środki ochrony przed tym “cichym zabójcą”.

Czad niepostrzeżenie dostaje się do organizmu przez układ oddechowy, a następnie jest wchłaniany do krwioobiegu. W układzie oddechowym tlenek węgla (II) wiąże się z hemoglobiną dużo szybciej niż tlen, przez co blokuje dopływ tlenu do organizmu. Gaz ten stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka, bo uniemożliwia prawidłowe rozprowadzanie tlenu we krwi potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania całego organizmu i, w konsekwencji, powoduje uszkodzenia mózgu oraz innych narządów wewnętrznych. Na skutek działania czadu w pierwszej kolejności uszkodzeniu ulegają narządy najbardziej wrażliwe na niedotlenienie, czyli układ krążenia i ośrodkowy układ nerwowy. W cięższych zatruciach dochodzi do zaburzenia gospodarki węglowodanowej, krwawień w różnych narządach i wystąpienia rozległych obszarów martwiczych. Inne skutki to między innymi nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność krążeniowa oraz śmierć. Wdychanie powietrza o zawartości objętościowej czadu 0,16% powoduje zgon po około dwóch godzinach. Jeżeli tlenek węgla (II) zaatakował organizm w wysokim stężeniu, człowiek traci przytomność, pojawiają się drgawki, zatrzymanie oddechu i akcji serca, które ostatecznie doprowadzają do śmierci.

Do zatrucia czadem dochodzi w wyniku spalania gazu, drewna, nafty i innych paliw w niesprawnych urządzeniach lub przy wadliwej wentylacji. Objawy zależą przede wszystkim od stężenia tlenku węgla (II). Czujność powinny wzbudzić ból głowy, nudności i wymioty, osłabienie, przyspieszony oddech i oszołomienie. Nie można bagatelizować tych objawów, ponieważ mogą one być sygnałem, że ulegamy zatruciu czadem. W takiej sytuacji należy natychmiast przewietrzyć pomieszczenie w którym się znajdujemy i zasięgnąć porady lekarskiej. Poszkodowanemu musi być jak najszybciej udzielona pomoc lekarska. W ciężkich stanach zatrucia trzeba zastosować komorę hiperbaryczną. Jest to metoda leczenia czystym tlenem, podawanym pod zwiększonym ciśnieniem, w warunkach szpitalnych. Ważne jest maksymalne skrócenie czasu od narażenia do zastosowania leczenia w komorze hiperbarycznej. W szpitalu przeprowadzane są także badania laboratoryjne, aby określić stopień zatrucia. Leczenie szpitalne jest konieczne w każdym przypadku zatrucia tlenkiem węgla (II), gdyż zapobiega ono ewentualnym powikłaniom.

Straż pożarna i pogotowie ratunkowe wielokrotnie są wzywane do miejsc, w których podejrzewa się nadmierne gromadzenie się tlenku węgla (II). Niestety, większość ludzi nie jest świadoma zagrożeń wynikających z zatrucia czadem. Wiele osób myśli, że da się go wyczuć, co niestety nie jest prawdą. Czad nazywany jest “cichym zabójcą”, ponieważ nie można go zidentyfikować, a jego działanie w początkowej fazie jest trudno wykrywalne.

W przypadku nawet najmniejszego podejrzenia narażenia na czad należy natychmiast opuścić pomieszczenie w którym przebywamy i wezwać pogotowie ratunkowe oraz straż pożarną. Z tym “cichym zabójcą” nie wolno igrać ani go lekceważyć, gdyż pierwsze spotkanie “twarzą w twarz” zwykle jest śmiertelne.

Pamiętajmy też o regularnym sprawdzaniu systemu wentylacyjnego oraz sprawności wszystkich palenisk w naszych domach. Niezwykle istotne jest korzystanie z czujników czadu, które, za niewielkie pieniądze stanowią niemal stuprocentową gwarancję wykrycia tego gazu w stężeniu kilku ppm (ppm – parts per million, czyli części na milion). Toksyczne działanie czadu na organizm ludzki zaczyna się przy stężeniu kilkudziesięciu ppm.

Przy okazji warto poruszyć temat nazewnictwa tlenku węgla (II), zwyczajowo zwanego czadem. Nazwa systematyczna tego gazu wynika z jego budowy chemicznej, gdyż węgiel jest tutaj dwuwartościowy. Podanie wartościowości w nazwie ma na celu odróżnienie czadu od dużo mniej groźnego dwutlenku węgla, czyli tlenku węgla (IV). Chemiczni puryści, chcący pozostać w pełnej zgodzie z zasadami nazewnictwa związków chemicznych określonych przez IUPAC, zawsze będą podawać wartościowość przy węglu w nazwie czadu. Z racjonalnego punktu widzenia, należy jednak dopuścić w przestrzeni publicznej określenie “tlenek węgla” i nie reagować alergicznie na pomijanie wartościowości atomu węgla w nazwie. Jeśli ludzie nauczą się odróżniać tlenek węgla od dwutlenku węgla i będą zdawać sobie sprawę z właściwości obu gazów, to nie ma potrzeby notorycznie wskazywać na wartościowości atomów węgla. Nie to jest przecież najważniejsze.

Czad jest “cichym zabójcą”, którego nie można w żaden sposób wykryć ludzkimi zmysłami. Jedynym skutecznym sposobem jest zamontowanie czujnika czadu, ale przede wszystkim należy dbać o sprawność domowych palenisk i systemów wentylacyjnych. Z czadem nie ma żartów! Traktujmy go naprawdę poważnie!

Uczestnicy projektu edukacyjnego “Wiek ni jest przeszkodą – nauki ścisłe dla każdego”

Konrad Trokowski

Skip to content