Nie było tak źle – rekolekcje dla maturzystów w Zakopanem w dniach 16-20 stycznia 2022

Być może maturzyści trochę inaczej wyobrażali sobie zimowe rekolekcje. Cztery dni ferii spędzone w domu zakonnym Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi i na górskich szlakach miały na celu odnowić nas duchowo i fizycznie. Okazały się jednak przede wszystkim próbą naszych charakterów i kondycji, a także nauczyły nas wiele o tym, jacy naprawdę jesteśmy.

Dzień pierwszy – podróż

Nasza rekolekcyjna przygoda rozpoczęła się słonecznym popołudniem w niedzielę 16 stycznia 2022 r., kiedy to ruszyliśmy w kierunku Zakopanego. Ze względów organizacyjnych podzieliliśmy się na dwie grupy: autokarową (nieco liczniejszą: 23 osoby) pod opieką ks. Jacka Buty i pana Tomasza Centkowskiego oraz pociągową (6 osób) pod wodzą pana Konrada Trokowskiego. Wszystko przebiegało szybko i bardzo sprawnie. Po Mszy św. odprawionej w kaplicy szkolnej uczniowie załadowali bagaże do przyczepy autokaru i mniej więcej godzinę wcześniej niż ci, którzy odbywali podróż pociągiem, wyruszyli do zimowej stolicy Polski. Długi czas podróży autokarowej swoimi opowieściami umilał młodzieży specjalny gość tych rekolekcji – pani Wioletta Kubacka, misjonarka pracująca w Chinach. Ponadto uczniowie mogli posłuchać lektury nieobowiązkowej pt. “Rok zająca” czytanej przez księdza Jacka. Zarówno historie z życia pani Wioletty, jak i fabuła książki o ratowaniu małego zajączka, wzbudziły ogromne zainteresowanie. W tym samym czasie grupa jadąca koleją dla rozrywki rozwiązywała krzyżówki i zadania chemiczne. Na miejsce dotarliśmy mniej więcej w tym samym czasie, choć autokar prowadzony przez pana Grzegorza Rawskiego okazał się szybszy od Polskich Kolei Państwowych.

Krótko przed północą wszyscy zameldowaliśmy się w gościnnym domu Sióstr. Rozpakowaliśmy się w przydzielonych pokojach, następnie spotkaliśmy się na wspólnym kolędowaniu, po czym co niektórzy poszli spać.

Dzień drugi – światowy dzień śniegu

W poniedziałek 17 stycznia 2022 r., po zjedzeniu pysznego śniadania przygotowanego przez Siostry, wyruszyliśmy w drogę do Doliny Kościeliskiej. Tym górskim szlakiem prowadził nas przewodnik pan Paweł Elantkowski – znany zakopiański sportowiec i nauczyciel matematyki. Spacer w śnieżnych chmurach okazał się dla naszych zesztywniałych kości i mięśni wyjątkowo relaksujący. Jak to dobrze, że mamy w Polsce takie miejsca – mówiła misjonarka pani Wioletta, robiąc na śniegu aniołka – nasi sportowcy mają gdzie trenować i na pewno będą godnie reprezentować Polskę na zimowej olimpiadzie w Pekinie.

Po powrocie do Zakopanego zjedliśmy obiad w okolicznych lokalach. Kolejnym, i jednocześnie najbardziej atrakcyjnym punktem tego dnia, był kurs narciarstwa biegowego w szkole prowadzonej przez siostrę Justyny Kowalczyk. Narciarskie zmagania po trasach wokół Zakopanego stanowiły wyzwania dla wszystkich uczestników, nawet tych mających już doświadczenia z nartami. Następnie zjedliśmy kolację i po krótkim odpoczynku wszyscy uczestniczyliśmy we Mszy św. W długiej homilii rekolekcyjnej ks. Jacek odniósł się do istoty Słowa, które było u Boga i zostało posłane na Ziemię, aby prowadzić ludzi do zbawienia. Zwrócił uwagę na instrumentalne traktowanie słów we współczesnym świecie: wszyscy chcą mówić, a niewielu chce słuchać, dlatego żyjemy w natłoku słów, które tak naprawdę niewiele znaczą. Trudno do końca powtórzyć przesłanie homilii, gdyż było pełne emocji i konkretnych odniesień.

Po Eucharystii udaliśmy się na nocny spacer ulicami Zakopanego. Zimowa stolica Polski nieco opustoszała po weekendzie zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich, ale i tak byliśmy szczęściarzami, którzy wieczorową porą snuli się uliczkami tego jedynego w swoim rodzaju kurortu.

Dzień trzeci – Niezdobyty Kasprowy Wierch

Drugi dzień naszego pobytu u Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi rozpoczęliśmy oczywiście śniadaniem, a następnie udaliśmy się w drogę na Kasprowy Wierch. Podążając za przewodnikiem, wspinaliśmy się coraz wyżej, robiąc co chwilę przystanki, by nie wyzionąć ducha. Aura sprzyjała fotografii, więc niemal każdy robił zdjęcia. Część naszej grupy dotarła do schroniska Murowaniec, część natomiast cofnęła się w poszukiwaniu zagubionego telefonu jednej z uczestniczek. Na szczęście, dzięki modlitwie do świętego Antoniego, przedmiot ten odnalazł nasz niezawodny przewodnik pan Paweł. Niestety, opóźnienie czasowe spowodowane tym wydarzeniem, coraz słabsza kondycja oraz panujące warunki atmosferyczne nie pozwoliły nam kontynuować drogi na szczyt. Ponadto chyba nikt z nas już o tym nie marzył i wszyscy chcieliśmy wracać do naszej kwatery, aby zjeść coś ciepłego i odpocząć.

Wieczorem w kaplicy sióstr spotkaliśmy się na Eucharystii i śpiewaniu kolęd. W homilii ks. Jacek Buta odniósł się do biblijnej historii Dawida, którego na króla wybrał Bóg, a nie ludzie: nie tak bowiem jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce (1Sm 16,7).

Po Mszy św. udaliśmy się ponownie na spacer ulicami Zakopanego, a po powrocie, wszyscy szybko zasnęli. Grupa pociągowa, która miała wyjeżdżać do Włocławka już w środę rano, czuwała niemal przez całą noc, aby zdążyć na swój transport odjeżdżający z dworca o 6:24. Grupa autokarowa miała natomiast przed sobą jeszcze kilka godzin w Zakopanem.

Dzień czwarty – pożegnanie i rozstanie

Na śniadanie zaplanowane na godzinę ósmą nie wszystkim udało się powstać. Fakt ten mógł troszeczkę zirytować Siostry, które starały się zapewnić młodzieży ciepły posiłek. Przed Mszą św. kończącą rekolekcje uczestnicy mieli możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty, gdyż w domu Sióstr przebywał ksiądz kapelan. Ostatnia nauka rekolekcyjna, którą usłyszeli maturzyści, dotyczyła gniewu i miłosierdzia. Kanwę dla niej stanowiły słowa sługi Bożego biskupa Wojciecha Owczarka umieszczone zaraz przy wejściu do domu Sióstr Wspólnej Pracy w Zakopanem: “Być wszystkim dla wszystkich. Najmniejszej niechęci na zewnątrz nie okazywać, ani jej w sercu nie nosić.” To przesłanie pozostawione Siostrom przez ich założyciela stanowiło dla nas najcenniejszą naukę rekolekcyjną.

Pogoda tego dnia była szczególnie słoneczna, dlatego organizatorzy nie ulegli presji szybkiego powrotu, jaki postulowała jedna z uczestniczek. Po uprzątnięciu pokoików udaliśmy się na małe zakupy na Krupówkach. Najtrudniej było pożegnać się z Siostrami, przyzwyczaiły się bowiem do nocnego gwaru, jaki młodzi ludzie wprowadzili pod dach ich spokojnego domostwa. W podziękowaniu za gościnę, w imieniu całej grupy kwiaty i czekoladki wręczali Siostrom – Julia Rawska i Jakub Grączewski, natomiast Pan Tomasz Centkowski intonował dla Sióstr ich ulubione kolędy. Wzruszona Siostra Kinga powiedziała do nas na pożegnanie: “Nie było tak źle! Trzymajcie się mocno Pana Boga i Maryi i wracajcie do nas kiedy będziecie w pobliżu”. Z kolei Siostra Regina życzyła nam bezpiecznej podróży i dużo zdrowia. Długi czas podróży umilały nam ponownie chińskie opowieści Pani Wioletty i wrażenia z czasu spędzonego w Zakopanem snute między innymi przez Pana Tomasza i jednego z uczniów – Kamila Żelskiego. Cali i zdrowi do Włocławka dotarliśmy w późnych godzinach nocnych. Pan Konrad Trokowski i uczniowie powracający pociągiem już dawno byli w domach i odpoczywali. Zapewne przeżycie tych rekolekcji było dla wszystkich uczestników przygodą pełną niespodzianek.

Pozostaje jeszcze podziękować naszemu kochanemu Księdzu Dyrektorowi – gdyż to z jego inicjatywy szkoła sfinansowała koszty przejazdu na zimowe rekolekcje. Oddzielne słowa wdzięczności kierujemy natomiast do Pana Grzegorza Rawskiego za godną podziwu cierpliwość podczas całej podróży, a szczególnie w czasie postojów.

ks. Jacek Buta, Tomasz Centkowski, Konrad Trokowski

 

Skip to content