Obcowanie z żywą sztuką w Galerii Sztuki Współczesnej

W piątek 29. kwietnia, wraz z trzema uczniami z klasy 3b, odwiedziliśmy z inicjatywy pani Aleksandry Michalak Galerię Sztuki Współczesnej we Włocławku, by obejrzeć wystawę pt. Współczesny polski plakat teatralny.

Była to świetna okazja, aby przyjrzeć się artystycznym interpretacjom sztuk stworzonych na podstawie dzieł Williama Shakespeare’a, Aleksandra Fredry, Stanisława Wyspiańskiego, Gabrieli Zapolskiej czy Sławomira Mrożka. Satysfakcję przynosiło nam szukanie w plakatach odniesień do treści znanych utworów, takich jak Hamlet, Wesele lub Moralność pani Dulskiej. Z pewnością było to doświadczenie, którego długo nie zapomnimy.

Członkinie Koła Polonistycznego

Serdecznie zapraszamy do przeczytania opisów i interpretacji plakatów dokonanych przez dwie uczennice klas drugich:

Jednym z najbardziej zapadających w pamięć plakatów na wystawie był ten projektu Jacka Staniszewskiego, zapowiadający sztukę bazującą na dziele Johanna Wolfganga von Goethego
pt. Faust. Jest to utwór powszechnie uważany za niesceniczny ze względu na długość. Opowiada o zakładzie Boga z diabłem – temat kontrowersyjny, a jednocześnie fascynujący.

Z kompozycji plakatu najbardziej wyróżniają się dwie głowy: jedna należąca do Mefistofelesa, a druga do Fausta – dwóch kluczowych postaci dramatu. Głowa Mefistofelesa jest spowita od tyłu czerwoną poświatą, posiada widoczne pęknięcia i parę długich rogów – wszystko to podkreśla jego diabelską naturę. Rogi wbijają się w oczy Fausta, odzwierciedlając widoczne w utworze zaślepienie bohatera własnymi pragnieniami. Kolorystyka plakatu utrzymana jest w odcieniach niebieskiego i szarego, przywodzi na myśl niebo. Z całości wyróżnia się również tytuł zapisany ogromnymi, czarnymi literami; w literze ,,A” ukryto nazwisko autora utworu. W centrum widoczny jest znany cytat, pochodzący z dramatu: ,,trwaj piękna chwilo, nie przemijaj”. Dopełnieniem kompozycji jest fragment rzekomego cyrografu, zapisanego na nazwisko reżysera sztuki – Radka Stępienia.

Prace Jacka Staniszewskiego to dzieła mistrzowskie, co jest wyraźnie widoczne również w plakatach do takich sztuk i filmów jak Proces czy Vanishing Point. Trafne odzwierciedlenie charakteru i tematyki sztuki to kluczowy atut plakatu, który może zachęcić potencjalnych widzów do odwiedzenia teatru. Artysta, tworząc projekt plakatu Fausta, zapewnił przedstawieniu pełną widownię.

 Lidia Orłowska kl. 2b LO

Dla mnie, jako dla kogoś, kogo inspiruje sztuka oraz literatura piękna, możliwość wybrania się na wystawę Galerii Sztuki Współczesnej z osobami podzielającymi moje zainteresowania, była gwarancją świetnych doświadczeń i miłego spędzenia czasu. Nie mogłam więc przepuścić takiej okazji, gdy Pani Aleksandra Michalak zaproponowała nam tego rodzaju wyjście w ramach zajęć Koła Polonistycznego.

Rozglądając się po wystawie, sympatycznie spędziliśmy czas, wymieniając się opiniami w naszej niewielkiej grupie młodocianych pisarzy.

Spodziewałam się natknąć na prace inspirowane znanymi mi tytułami i nie zawiodłam się. Najbardziej jednak fascynowały mnie liczne obrazy związane z dziełami, o których nigdy wcześniej nie słyszałam.

Wybór dzieła, które najbardziej zapadło mi w pamięć, był trudny. Wyjątkowo podobał mi się koncept plakatu promującego sztukę Teatru Współczesnego w Szczecinie “Mały Rodzinny Interes”, ale kiedy postanowiłam zagłębić się w dzieło “Ciemności” Wilhelma Sasnala inspirowane powieścią “Jądro ciemności” Josepha Conrada, decyzja okazała się być o wiele łatwiejsza.

Plakat ma stosunkowo przejrzystą kompozycję, cały układ jest raczej nieskomplikowany, aczkolwiek w swojej prostocie wzbudza on w odbiorcy wiele emocji. Mimo braku podziału na pierwszy oraz drugi plan, głębi dziełu dodaje sposób jego wykonania przypominający teksturę farby. Na zmysł wzroku oddziałują  jedynie dwa jednolite odcienie bieli oraz czerni, które nadają całości przygnębiający, tajemniczy nastrój.

W górnej części plakatu widać wyjustowany centralnie, złowrogi napis “ciemności”. Pismo jest estetyczne, choć widać w nim każde pociągnięcie pędzlem. Co ciekawe, tekst sam w sobie jest także częścią dzieła. Od środka nagłówka w dół ciągnie się pas, niczym kropla spływającej farby, który rozwidla się i na powrót łączy w złowrogą pętlę, zaciskającą się na tułowiu czarnej sylwetki.

Cienista postać wygląda na wychudzoną. Zwisa ona nad przepaścią, jej kończyny wydają się ją obciążać, bezwiednie kołysząc się nad nicością. Jedyne, co powstrzymuje ów cień od spadku w otchłań bieli to uciskający go węzeł, który w zamian za utrzymanie go przy życiu odbiera mu wolność.

Poprzez tę grafikę Wilhelm Sasnal prawdopodobnie stara się nawiązać do szoku, jaki Charlie Marlow – marynarz, który w dziele Josepha Conrada “Jądro ciemności” wybrał się po raz pierwszy do Afryki końca XIX wieku – przeżył, widząc katorgę tamtejszej ludności. Był świadkiem śmierci z wycieńczenia młodego czarnoskórego chłopca, na którego szyi zawiązana była biała, niepokojąca tkanina.

To chyba pierwsze dzieło, które wywarło na mnie aż takie ogromne wrażenie. Na wystawie moją uwagę przykuło wiele intrygujących prac, ale wymowność i prostota połączone w plakacie Wilhelma Sasnala przemówiły do mnie najbardziej. Zachęcam także do zaznajomienia się z twórczością Josepha Conrada, bo po poznaniu historii wypraw bohaterów “Jądra ciemności”, kompozycja polskiego malarza nabiera nowego znaczenia.

Weronika Biesiada kl. 2a LO

Skip to content