Praktyczna chemia: Warto znać piktogramy, a olej nie miesza się z wodą

Miesiąc wrzesień do dla siódmoklasistów pierwszy kontakt z chemią, a także weryfikacja często nieprawdziwych sądów i przeświadczeń odnośnie tego przedmiotu. Zawsze staram się wyeliminować strach i wprowadzić luźną, ale naukową atmosferę, w której każdy uczeń będzie czuł się pewnie i bezpiecznie, co bardzo sprzyja procesowi uczenia się. Jedną z metod, które stosuję u progu chemicznej edukacji uczniów szkoły podstawowej jest samodzielne wykonywanie doświadczeń w domu na podstawie przygotowanych przepisów i opisów. Eksperymenty te stanowią uzupełnienie lub poszerzenie wiedzy zdobytej w trakcie lekcji chemii i odnoszą się do realizowanej właśnie tematyki.

Na pierwszy ogień idą piktogramy, czyli znaki umieszczane na niebezpiecznych substancjach, które informują użytkowników o potencjalnych zagrożeniach i sposobach prawidłowego obchodzenia się z tymi tak naprawdę odczynnikami chemicznymi. W ramach zadania dodatkowego uczniowie poszukali w domach substancji niebezpiecznych z piktogramami i zrobili im zdjęcia lub nagrali krótki filmik.

Przy okazji realizacji kolejnego tematu uczniowie mieli możliwość podjęcia samodzielnej próby zmieszania oleju z wodą. Okazało się, że nawet mocne wstrząśnięcie nie daje trwałego połączenia obu tych cieczy i szybko dochodzi do ich rozwarstwienia. Olej stanowi górną warstwę, a woda jest na dole. Uczniowie poszukali więc sposobu na utworzenie w miarę stabilnej emulsji, czyli czasowej mieszaniny jednorodnej oleju i wody. W tym celu dodali emulgatorów, które umożliwiają trwałe zmieszanie substancji oleistych i roztworów wodnych.

Na początku procesu edukacyjnego niezwykle ważna jest eliminacja irracjonalnego strachu i nieprawdziwych wyobrażeń na temat danej dziedziny wiedzy. Chemia jawi się jako generalnie przedmiot trudny i dla wybranych, co tylko częściowo jest prawdą. Na poziomie podstawowym bardzo dobre oceny może mieć każdy uczeń, który wykaże odrobinę chęci i zaangażowania, a te pozytywne aspekty postawy uczniowskiej można w łatwy sposób kształtować poprzez pokazanie wychowankom świata chemii eksperymentalnej i opartej na własnym doświadczeniu. Obrałem właśnie taką drogę wzorowaną na fińskich doświadczeniach, która z perspektywy czasu wydaje się trafna.

Konrad Trokowski

Skip to content