Włosi w Powstaniu Styczniowym

160 lat temu, 22 stycznia 1863 roku rozpoczęło się Powstanie Styczniowe – największy i najdłużej trwający polski zryw niepodległościowy na ziemiach polskich, skierowany przeciwko despotycznemu rosyjskiemu zaborcy.

Za wolność naszą i waszą, pod sztandarami Orła, Pogoni i Archanioła Michała wspólnie walczyli Polacy, Litwini i Ukraińcy, do których solidarnie dołączali przedstawiciele innych narodów europejskich, m.in. Francuzów, Węgrów i Niemców. Wśród nich było też około 50 Włochów, którzy na wiadomość o walkach w Królestwie Polskim odpowiedzieli na apel Giuseppe Garibaldiego i dołączyli do oddziałów powstańczych. Wielu spośród przybyłych z Półwyspu Apenińskiego na ziemie polskie ochotników zapłaciło podczas walki najwyższą cenę – straciło życie.

Powstańcy włoscy z 1863 roku doczekali się licznych upamiętnień za swoją ofiarną postawę i walkę. Jednym z najbardziej znanych włoskich ochotników był bliski współpracownik Garibaldiego, uczestnik walk o zjednoczenie Włoch  – pułkownik Francesco Nullo, który podczas Powstania Styczniowego walczył na terenie Małopolski z armią carską i tam 5 maja 1863 roku poniósł bohaterską śmierć na polu bitwy. Mimo upływu lat w Polsce wciąż można odnaleźć liczne dowody pamięci o tym włoskim bohaterze powstania.

Innym Włochem, który stanął w powstańczych szeregach, był Stanislao Elbano Bechi. Losy powstańcze pułkownika Bechiego są związane z regionem Kujaw oraz Włocławkiem. Stanislao Bechi jest patronem jednej z ulic miasta, znajdującej się z boku gmachu ZSK im. ks. Jana Długosza. Jako dowódca oddziałów powstańczych pułkownik Bechi walczył m. in. w okolicach Gostynina, a potem Włocławka, gdzie został rozstrzelany przez Rosjan 17 grudnia 1863 roku. Zdzisław Arentowicz w monografii Włocławek z 1937 roku tak napisał o tym włoskim uczestniku powstania: “Pułkownik Bechi, garibaldczyk, pozostawił w swojej słonecznej ojczyźnie żonę i dwoje drobnych dzieci i przybył nieść ofiarną pomoc walczącej Polsce. Pojmany na Kujawach, jako dowódca jednego z oddziałów, więziony był we Włocławku w śpichrzu przy ulicy Stodólnej (obecnie dom mieszkalny Nr 80)”. Ostatnim marzeniem Bechiego, wyrażonym przed śmiercią, było – by o nim nie zapomniano. Umierał z „podniesioną głową” – nie zgodził się na założenie opaski na oczy i zginął z okrzykiem „Eviva la Polonia! Niech żyje Polska!”.

Na wspomnienie zasługują również inni Włosi walczący dla sprawy polskiej w Powstaniu Styczniowym. Byli to m. in. szwoleżer Luigi Caroli, pierwszy włoski ochotnik Stefano Elia Marchetti, porucznik Giovanni Battista Belotti, pułkownik Luigi Navone, major Camillo Lencisa. Wszyscy oni zginęli na polu bitwy lub zmarli na zesłaniu na Syberii.

W 160. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego licealistki Zofia Małachowska z kl. 3a i Katarzyna Majer z kl. 3b przygotowały prezentacje o dwóch włoskich bohaterach, uczestnikach tego XIX-wiecznego polskiego zrywu narodowego – Stanislao Bechim i Francesco Nullo. Zachęcam do zapoznania się z pracami uczennic.

Ewa Nowak

Skip to content