Chemiczne ferie w Długoszu – dzień pierwszy: rozgryzamy energetykę jądrową

Kilkunastu uczniów ze szkoły podstawowej i liceum wzięło udział w pierwszych zajęciach chemicznych realizowanych w ramach projektu grantowego “Uczę się z Anwilem” VII edycja współfinansowanego przez Fundację Anwil.

Poniedziałkowe spotkanie poświęcone było energetyce atomowej w kontekście budowy elektrowni jądrowej w Polsce. W trakcie długiego wykładu przybliżyłem uczniom tajniki tego alternatywnego źródła energii i starałem się rozwiać nasuwające się naturalne wątpliwości i obawy. Wykład ten inspirowany był cyklem szkoleń “Jak uczyć o energii atomowej?” organizowanym przez Ministerstwo Klimatu i Uniwersytet Warszawski, w których miałem przyjemność uczestniczyć.

Spotkanie rozpoczęliśmy od testu wiedzy o atomie złożonego z czterdziestu pytań typu prawda – fałsz. Każdy uczestnik zajęć mógł sprawdzić swoją wiedzę, a później zweryfikować ją w trakcie zajęć.

Autorski wykład zatytułowany “Energetyka atomowa w służbie ludzkości” przygotowałem z myślą o moich uczniach, którzy tak naprawdę nie mieli jeszcze okazji zagłębić się w tematykę wykorzystania energii jądrowej jako źródła ciepła i prądu elektrycznego. Uczestnicy zajęć na podstawie własnej wiedzy umiejscowili to źródło energii w kategorii alternatywne, ale nieodnawialne, gdyż używany obecnie jako paliwo uran i przyszłościowy tor występują na naszej planecie w złożach, które w końcu kiedyś się wyczerpią. Co ważne, uran można otrzymywać nawet z wody morskiej, co przedłuży możliwość jego używania jako paliwo jądrowe na miliony lat.

Uczniowie zapoznali się ze schematem koncepcyjnym reaktora atomowego i zasadą jego działania, po czym omówiłem cztery podstawowe rodzaje “serca” każdej elektrowni nuklearnej. Zwróciłem szczególną uwagę na reaktor PWR chłodzony wodą z helem jako moderatorem, gdyż właśnie takie urządzenie stanie w ciągu najbliższych dziesięciu lat w miejscowościach Kopalino-Lubiatowo nad Morzem Bałtyckim. Przy okazji rozwiałem wiele mitów i nieprawdziwych informacji, które urosły wokół tej niezwykle potrzebnej inwestycji. Świat wcale nie odchodzi od atomu, a zużycie prądu elektrycznego rośnie lawinowo, dlatego w najbliższym czasie energia jądrowa jako czysta i bardzo wydajna jawi się jako lek na całe zło i niedobory prądu na świecie.

Chcąc przedstawić uczniom pełną, sprawdzoną i obiektywną wiedzę na temat energetyki atomowej, nie mogłem pominąć historii konstrukcji pierwszego reaktora ze wskazaniem jego genezy w badaniach nad bronią masowego rażenia. Przy produkcji bomby atomowej pracowali bowiem wybitni naukowcy, nawet nobliści, którzy w większości przypadków nie zdawali sobie sprawy, do czego zostanie wykorzystane ich dzieło. Jedyne w historii dwie bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku zapisują czarną kartę prac nad energią nuklearną, ale jasno zaznaczyć trzeba, że obecnie w elektrowni atomowej nie da się w żaden sposób skonstruować bomby jądrowej, ani nawet pozyskać niezbędnych substratów. Radioaktywny pluton powstaje wprawdzie w reaktorze atomowym, ale niemożliwe jest jego wyizolowanie i ustabilizowanie, co w konsekwencji wyklucza jego produkcję w ten sposób.

W końcówce wykładu przedstawiliśmy sobie zalety i wady elektrowni jądrowej jako źródła prądu oraz szczegółowo omówiliśmy i wyjaśniliśmy prawidłowe odpowiedzi do testu inauguracyjnego. Okazało się, że uczniowie liceum posiadają bardzo dużo wiedzą o energetyce atomowej uzyskując średni wynik testu na poziomie 73%, co jest wynikiem znacznie przewyższającym średnią krajową z badań komercyjnych.

Na koniec zajęć uczniowie wzięli udział w teście sprawdzającym wiedzę i umiejętności zdobyte w trakcie całych, prawie pięciogodzinnych zajęć, rozwiązując indywidualnie test na popularnej platformie Kahoot. Rywalizację wygrał Karol z klasy ósmej wyprzedzając drugoklasistkę Olę i swojego rówieśnika Olka. Wszyscy uczestnicy poniedziałkowej przygody otrzymali ode mnie magnesy z napisem “promieniowanie”, które podobno po wyprodukowaniu w Polsce, odbyły podróż do Czarnobyla. Obecnie są jednak całkowicie bezpieczne, gdyż licznik Geigera nie pokazuje przy nich żadnego przekroczenia poziomu tła promieniowania.

Konrad Trokowski

Skip to content