Piątkowy dzień był pełen niespodzianek. Choć planowaliśmy go od dłuższego czasu, to i tak nas zaskoczył.
- Po pierwsze klasówka z matematyki! Przez ułamek sekundy mieliśmy nadzieję, że do niej nie dojdzie, ale okazało się, że to tylko Pan Administrator pomyłkowo odwołał zajęcia!
- Po drugie – choinka, która w cudowny sposób odnalazła się – mimo tego, że trafiła pod niewłaściwy adres.
- Po trzecie renifery – Panny z bransoletkami a Kawalerowie ze skarpetkami!
- Po czwarte cała sala zabaw była do naszej dyspozycji, choć na początku natrafiliśmy na zadziornych przeciwników a nawet karnie odsiedzieliśmy kwadrans przy stolikach!
- Po piąte dochodzenie w sprawie „zaginionej” bluzy, która … została w domu! Na szczęście jest wśród nas Sherlock Holmes!
Rezultaty: Zaginiony telefon, znaleziona bluza, cudna choinka, stado reniferów i reniferek i zgraja uśmiechniętych dzieciaków, które wciąż wierzą w Mikołaja!
Sylwia Pietrzak




