Uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego 2017/18 dla klas I – III szkoły podstawowej i przedszkola

Mszą Świętą w kaplicy Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi przy ulicy Orlej 4 września rozpoczęliśmy nowy rok szkolny2017/2018 dla klas I – III szkoły podstawowej i przedszkola. Dzieci wraz z rodzicami i nauczycielami dziękowały Panu Bogu za wakacyjny wypoczynek, prosząc równocześnie o obfite błogosławieństwo Boże na czas wspólnej nauki i zabawy w nadchodzących miesiącach. Mszy Świętej przewodniczył ksiądz Marcin. Na samym początku zgromadzonych w kaplicy przywitał ks. dyrektor Jacek Kędzierski, życząc wszystkim, szczególnie tym nowym uczniom, udanego roku szkolnego. Czas nie pozwolił Księdzu Dyrektorowi zostać dłużej, bowiem w katedrze trwały przygotowania do Mszy Świętej dla nieco starszych długoszaków.

Sombrero meksykańskie i okulary na głowie księdza Marcina, który co dopiero wrócił z wakacji i nie zdążył się przygotować do szkoły były wielkim zaskoczeniem dla dzieci. Jedyną rzeczą, jaką w pośpiechu udało się mu zabrać do szkoły był plecak z najważniejszą książką – Pismem Świętym. Gdy podczas kazania księdzu zadzwonił telefon, reakcja dzieci była odpowiednia – zdziwienie i śmiech, jak to – w kościele telefon? Dzieci szybko zrozumiały, że coś tu nie gra.

– To ksiądz dyrektor… – powiedział kaznodzieja – więc trzeba odebrać…

– Zapomniałem przekazać wszystkich informacji, proszę, by ksiądz powiedział dzieciom, by w roku szkolnym pamiętały o modlitwie, by były uczynne dla kolegów i koleżanek, by nie zapominały o odrabianiu prac domowych oraz by podejmowały trud nauki, bo to dla ich dobra.

– Dobrze, przekażę.

Rozmowa telefoniczna zakończyła się słowami uznania, które padły po adresem dzieci z ust księdza Marcina za ich zachowanie na Mszy Świętej i odwagę.

W czasie dalszej części kazania najmłodsi długoszacy doskonale wiedzieli, co należy zrobić i jak się zachować, gdy komuś zdarzy się nieszczęście: udzielić pomocy i dzwonić na pogotowie. Na pytanie: „kto lubi szkołę?” część dzieci nie podniosła ręki, ale to zrozumiałe, bowiem tak jak ksiądz niektórzy żyją jeszcze wakacjami. Zobaczymy zatem, ilu podniesie dłoń w górę, gdy padnie to samo pytanie na zakończenie roku.

W tym miejscu pragniemy podziękować siostrom ze Zgromadzenia Sióstr Wspólnej Pracy od Niepokalanej Maryi za życzliwość dla Długosza oraz wyjaśnić, że podczas Mszy Świętej telefon dzwonił na potrzeby kazania, a dialog tak naprawdę był monologiem księdza Marcina.

ks. Marcin Lewandowski