Długoszacy aktywnie spędzają wakacje!

Wiemy, że wakacje to czas odpoczynku od szkoły, ale kto powiedział, że w tym czasie nie można połączyć przyjemnego z pożytecznym, aby nauczyć się czegoś nowego? Przekonali się o tym uczniowie klasy 5c SP (od września 6c), którzy wraz z wychowawczynią p. Katarzyną Lewińską wybrali się za miasto na warsztaty przyrodnicze. Dzięki uprzejmości właścicieli przepięknej farmy kwiatowej (i nie tylko) mogli przeżyć cudowne chwile w bajecznym miejscu.

Na początku sielskiej przygody dzieci miały kilka zadań do wykonania. Pierwsze z nich polegało na zbudowaniu hotelu dla owadów. Projekt był dowolny, a materiał budulcowy stanowiły surowce naturalne, które akurat znajdowały się w pobliżu. Wykorzystaliśmy więc kawałki drzewa, słomę, korę, patyki czy kamienie. Robiliśmy to wszystko po to, by naszym maleńkim przyjaciołom stworzyć bezpieczne miejsce będące dla nich  schronieniem. Gdy już wszystko było gotowe, przyszedł czas na drugie zadanie, nie tak łatwe dla naszych “mieszczuszków”. Dzieci musiały rozpoznać kwiaty rosnące na farmie. Nie obyło się przy tym teście od odrobiny śmiechu, ale myślę że teraz rozpoznanie chabrów, jaskrów, wyżlinu czy cykorii nie będzie dla Nich problemem.

Kolejne etapy naszego spotkania były coraz bardziej przyjemne. Mniej liczna, męska część załogi, zajęła się przygotowaniami do ogniska, a dziewczęta wyruszyły po kwiaty do swoich wianków oraz bukietów…. i wtedy się zaczęło! Dziewczynki z ogromnym zapałem i fantazją tworzyły przepiękne wianki. Niektóre robiły to po raz pierwszy, a udało Im się stworzyć liczne cuda, cudeńka. Gdy już wszystko mieliśmy gotowe, zasiedliśmy przy ognisku, aby zjeść pyszne kiełbaski. Dostarczyły one dzieciom dodatkowej porcji energii, którą wykorzystały na zabawę w chowanego na polu kukurydzy.

Warto również wspomnieć, że warunkiem przystąpienia do wspólnych zabaw było oddanie wychowawczyni zaraz po przyjeździe telefonu komórkowego. Nikt nie protestował, wszyscy się świetnie bawili i na kilka godzin zapomnieli o wirtualnym świecie.

Był to bardzo dobrze i pożytecznie spędzony czas. Na pewno nie raz wrócimy w to miejsce. Dziękuję serdecznie  p. Agnieszce Ligowskiej, jej mężowi i wszystkim, którzy tak ciepło nas przyjęli. Dzieci wiele się nauczyły i przed wyjazdem z rodzinami mogły wspólnie z panią Kasią spędzić czas i umocnić więzi społeczne.

Katarzyna Lewińska

Skip to content