5-latki „A” i „B” w Krainie Świętego Mikołaja w Górsku

Dnia 3 grudnia 2024 r. grupy pięciolatków „Słoneczka” i „Aniołki” wybrały się na wycieczkę do „Magicznej Krainy Świętego Mikołaja” mieszczącej się na terenie Muzeum medialnego im. Księdza Jerzego Popiełuszki w Górsku. Święty Mikołaj to nierozłączny towarzysz i przyjaciel dzieci, przecież właśnie w grudniu obchodzimy „Mikołajki”.

Po przejechaniu około 70 km dotarliśmy do celu i rozpoczęliśmy trzygodzinną przygodę. Najpierw trafiliśmy do „Elfiego Laboratorium” – to wyjątkowe miejsce, gdzie dzieci odkrywały tajemnice chemii, tworząc kolorowe mikstury, sztuczny śnieg i urocze bańki pod okiem Elfa Naukowca. Fascynujące eksperymenty rozbudziły dziecięcą ciekawość i kreatywność. Następnie weszliśmy na teren „Warsztatów Świątecznego Rzemiosła”, gdzie dzieci tworzyły świąteczne wzory i rysunki, które zabrały ze sobą do domu jako unikalne pamiątki. W „Śnieżnym Kinie” przenieśliśmy się w świat świątecznej opowieści pełnej zimowych cudów. Podczas seansu z zapartym tchem śledziliśmy losy bohaterów, a na koniec ekran ożył, gdy niespodziewanie jedna z postaci pojawiła się na sali, dodając całemu filmowi jeszcze więcej ekscytacji i radości.

Dzieci w swej podróży po „Magicznej Krainie Świętego Mikołaja” spotkały się też z gospodarzem tego wspaniałego miejsca – Świętym Mikołajem – była to wyjątkowa okazja, by podzielić się z nim swoimi marzeniami, otrzymały od niego drobne upominki i zrobiły pamiątkowe zdjęcia. Dalej dzieci trafiły do „Świątecznej Krainy Skoków i Radości”, w której mogły uwolnić drzemiącą w nich energię, skakały na dmuchawcach, walczyły na śnieżki i cieszyły się świąteczną atmosferą. Gdy nasza podróż dobiegała końca dotarliśmy do „Magicznego Labiryntu”, w którym poszukiwaliśmy świątecznych skarbów, tajemnicza ścieżka, pełna zagadek prowadziła dzieci do Sali Tradycji, w której mali odkrywcy poznawali świąteczne tradycje z całego świata rozwiązując łamigłówki i zdobywając świąteczne skarby.

Ostatecznie nasza wspaniała podróż dobiegła końca i dotarliśmy do przedszkola, gdzie na swoje pociechy czekali stęsknieni rodzice.

Joanna Malendowicz

Przejdź do treści