2b na Dzikim Zachodzie

Dnia 5 czerwca klasa 2b przeniosła się w świat kowbojów i szeryfów, a więc do Miasteczka Western w Grudziądzu. Na miejscu czekało wiele atrakcji. Naszą przygodę rozpoczęliśmy od  spaceru po mini zoo, gdzie mogliśmy podziwiać różne okazy zwierząt. W samo południe podążyliśmy w kierunku amfiteatru, aby poznać trochę historii. O godzinie 12:00 rozpoczął się WESTERN SHOW .Największy w Polsce pokaz z udziałem Lucky Luka, mami Dalton i jej niesfornego synalka. Najstarsze i największe miasteczko westernowe w Polsce zaoferowało nam moc niezapomnianych wrażeń. W kłębach kurzu wzbitego przez końskie kopyta zobaczyliśmy obraz Dzikiego Zachodu. W samym sercu Miasteczka Westernowego można było zobaczyć sklep z artykułami kowbojskimi “U Marshala”, gdzie można było zakupić akcesoria kowbojskie, przejechać się konno, pojeździć na byku, postrzelać do celu, odwiedzić posterunek Szeryfa, celę Daltonów, zrobić sobie fotografię w starym stylu i puścić za sobą list gończy. W wolnym czasie można było do woli korzystać z atrakcji lunaparku.

Po sporej dawce adrenaliny udaliśmy się w podróż w czasie poprzez okresy geologiczne, tj. od kambru do dziś. Największą atrakcją okazały się rekonstrukcje dinozaurów i innych wymarłych zwierząt w skali 1:1, rozmieszczone wzdłuż Jurajskiej Ścieżki Edukacyjnej. Sama trasa stanowiła nie tylko atrakcję dla nas, ale miała również dużą wartość dydaktyczną. Wzdłuż ścieżki oprócz tablic informacyjnych dotyczących okresów geologicznych, mogliśmy również zobaczyć opisy dotyczące przedstawionych modeli dinozaurów. Podczas zwiedzania ścieżki edukacyjnej napotkaliśmy na swojej drodze niezwykły park owadów. Na zakończenie udaliśmy się do Bajkowej Krainy, gdzie mogliśmy przypomnieć sobie najbardziej znane polskie legendy (np. Wars i Sawa, Legenda o Smoku Wawelskim czy Legenda o Popielu i mysiej wieży). Spotkaliśmy tutaj również bohaterów polskich, jak i zagranicznych bajek (Smerfy, Jaś i Małgosia, Siedmiu krasnoludków itd.). Po wielogodzinnym zwiedzaniu przyszedł czas rozstać się z tym cudownym miejscem. Wszyscy w dobrych humorach, wsiedliśmy do autokaru i udaliśmy się do Włocławka.

Stokfisz – Ozdoba, M. Kwiatkowska

Skip to content