Rocznica wyzwolenia obozu Kulmhof

Coroczną tradycją naszej szkoły stało się branie udziału przez uczniów klas II LO w obchodach rocznicy wyzwolenia obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem. Tym razem, w ramach obchodów tygodnia wychowania, do tej miejscowości wyruszyły klasy: IIB, IIC i IID liceum pod przewodnictwem ks. Adama Zielińskiego. Oprócz wychowawców klas drugich (p. Anny Baranowskiej p. Agnieszki Szabłowskiej i p. Aleksandry Michalak-Góralskiej) w tym wyjeździe towarzyszyła nam p. dyrektor Bożena Sobierajska.
Zaczęliśmy naszą podróż od zwiedzania muzeum, po którym oprowadziła nas pani przewodnik. Wysłuchaliśmy opowieści o początkach obozu, którego działalność na dobre rozpoczęła się w 1941 roku. Pani przewodnik wyjaśniła, że Kulmhof było miejscem, gdzie nie przetrzymywano ludzi, ale od razu ich zabijano spalinami. Służył do tego specjalnie obudowany samochód. Ludzie żyli w kłamstwie, że przybywając do Chełmna, do pałacu, którego pozostałości widzieliśmy, czeka ich już tylko poprawa życia, że w ogóle czeka ich jakieś życie. Działo się jednak inaczej i od razu byli mordowani. Na uczniach wrażenie zrobiły przedmioty codziennego użytku, miski, które sugerowały, że transporty przychodziły z getta, a także drobiazgi dziecięce (w tym wzruszający fragment ubrania z wizerunkiem Myszki Miki).
Kulminacyjnym punktem dzisiejszej uroczystości była Msza Święta, której przewodniczył J.E. bp Wiesław Mering. Wyraził zadowolenie, że tak wiele osób włączyło się w tę uroczystość, szczególnie zaś cieszyła go obecność młodzieży. Wspomniał, jak ważne jest wychowanie młodych pokoleń w prawdzie, przywołał też słowa kanclerza Jana Zamoyskiego: ,,Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. W Eucharystii uczestniczyli również duchowni z terenu diecezji, władze, reprezentanci ambasad. Po Mszy Świętej nastąpił przemarsz pod pomnik pamięci w Lasku Rzuchowskim, gdzie istnieje mogiła zamordowanych.  Po oficjalnej części uroczystości zostaliśmy ugoszczeni przez mieszkańców Chełmna poczęstunkiem, który dodał nam sił na powrót do Włocławka.
Warto wspomnieć, że w Kulmhof zginęło być może nawet 300-400 tysięcy osób. Były to zarówno kobiety, starsi, dzieci, jak i mężczyźni.
Przy okazji dzisiejszej rocznicy, ale także odwiedzin w obozie zagłady, dotarła do nas smutna prawda, ile niewinnych istnień zginęło w tym miejscu. Niemalże czuć, że ziemia ta jest przesiąknięta krwią ofiar nazizmu.
Aleksandra Michalak-Góralska
Przejdź do treści