25 kwietnia tegoroczni maturzyści po raz ostatni zawitali w murach Długosza jako uczniowie Zespołu Szkół Katolickich, by odebrać świadectwa ukończenia liceum. Przez szkolne korytarze przemykała podniosła atmosfera, przybrana w biel i czerń galowych strojów, dumę rodziców, po których wcale nie widać jak bardzo dzieci im się postarzały, nadzieję i satysfakcję nauczycieli wskazujących przez cztery lata drogę na wzburzonym i zachwycającym bezmiarze nauki do krótkiego postoju w porcie: MATURA. Nawet szkolny dzwonek rozbrzmiewał dziś bardziej dostojnie, a uczniowie z uznaniem spoglądali na koleżanki i kolegów z czwartej klasy LO.
Zgromadzonych powitał dyrektor szkoły – ks. dr Jacek Kędzierski i wskazał na okoliczności towarzyszące mszy świętej pod przewodnictwem biskupa włocławskiego Krzysztofa Wętkowskiego: setna rocznica wmurowania kamienia węgielnego pod budowę gmachu szkoły, pierwsza po wznowieniu działalności placówki uroczystość zakończenia nauki nie w seminarium, lecz w szkolnej kaplicy i auli, a także nagła śmierć papieża Franciszka i nadchodzące konklawe.
W homilii Ksiądz Biskup zachęcił obecnych, by w tym szczególnym i przełomowym momencie życia osobistego i życia Kościoła poszukiwali odpowiedzi i znaków w Słowie Bożym. Rozważając fragment Dziejów Apostolskich i Ewangelii wg św. Jana dostrzegł trzy ważne myśli dla maturzystów, ale i każdego człowieka. Po pierwsze: niezawsze dobro, które czynimy spotka się z pozytywnym przyjęciem ze strony innych. Po drugie: Chrystus jest jedynym Zbawicielem, droga wiary w Niego trwa przez całe życie, gdyż nie ma innego Imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni. Po trzecie: zawierzyć Chrystusowi, który w chwilach, kiedy zawodzą dotychczasowe mechanizmy, wskazuje nowe drogi i buduje z nami głęboką relację.
Za zakończenie Eucharystii biskup włocławski wręczył medale dla abiturientów, którzy swym zaangażowaniem, postawą, bezinteresownością realizowali misję szkoły katolickiej (Alicja Mieszkalska i Witold Przewozikowski), za najwyższe wyniki w nauce (Faustyna Rutkowska), za najwyższą frekwencję (Zuzanna Bojarska).
Alicja Mieszkalska, dziękując Księdzu Biskupowi za sprawowaną mszę świętą, przypomniała, że licealna droga tegorocznych maturzystów rozpoczęła się w tym samym roku, co posługa bpa Krzysztofa w naszej diecezji. Zadeklarowała również szczere pragnienie głoszenia dobrego imienia Kościoła Włocławskiego i dawania świadectwa wiary wszędzie, gdzie przyjdzie żyć i działać po maturze. W odpowiedzi pasterz diecezji wspomniał, że widok maturzystów z Długosza przy seminarium i katedrze był pierwszym, co ujrzał po przyjeździe do Włocławka po ogłoszeniu nominacji.
Druga część uroczystości prowadzona przez uczniów klas trzecich LO – Alicję Górecką i Filipa Etynkowskiego – odbyła się na szkolnej auli, gdzie zgromadzeni zaśpiewali wraz z chórem szkolnym prowadzonym przez p. Antoninę Ratajczyk hymn państwowy i szkolny. Następnie wysłuchali krótkiego programu artystycznego w wykonaniu Roksany Kubajki, Remigiusza Morawskiego, Aleksandra Naglera, Łukasza Marcinkowskiego, Gabrieli Szydłowskiej i Gabrieli Kaźmierczak.
Po tej chwili refleksji głos zabrał Ksiądz Dyrektor. Podziękował abiturientom i ich rodzicom za wybór Długosza. Porównał naukę do sztuki muzycznej, w której każdy jakoś śpiewa i jakoś gra, ale niekażdy potrafi wydobyć najpiękniejsze dźwięki, być wirtuozem. Mimo to, życzył maturzystom nie tylko stuprocentowej zdawalności, ale i stuprocentowych wyników wszystkich egzaminów, czym skupiliby uwagę całego świata na naszej szkole, a przy okazji – co nie padło w przemowie – przyciągnęliby wszystkie możliwe kontrole i wizytatorów.
Nim nadszedł upragniony moment wręczenia świadectw ukończenia liceum wyróżniono szkolnych weteranów, którzy już od czasów szkoły podstawowej byli długoszakami, a dziś nie mogąc studiować na Uniwersytecie ks. Jana Długosza we Włocławku, po kilkunastu latach opuszczają swą szkołę. Następnie dyrektor w towarzystwie p. wicedyrektor Urszuli Brykalskiej oraz wychowawców: p. Joanny Karwowskiej, p. Moniki Binczarskiej i ks. Adama Zielińskiego wręczył upragnione przepustki do egzaminów maturalnych.
Oficjalna część przerodziła się w spotkania z wychowawcami i ulubionymi nauczycielami, podczas których nie brakowało radosnych uśmiechów, słów wdzięczności, miłych gestów i dyskretnie spływających po policzkach łez. Wszystkich naszych kochanych abiturientów zachowujemy w serdecznej pamięci i wypraszamy obfitości darów Ducha Świętego, by niezliczone talenty i zdolności, jakie Bóg złożył w Waszych sercach i umysłach, poparte solidną pracą i szczyptą szczęścia rozkwitły podczas matur jak kasztany, które w tym roku zakwitną dla Was.
ks. Marcin Ziółkowski

















































































































