W labiryncie zadań maturalnych z matematyki

Drugi dzień maturalnych zmagań (wtorek, 6 maja)  polegał na pokonywaniu zawiłości matematycznych na poziomie podstawowym. Egzamin rozpoczął się zgodnie z procedurami o godzinie 9.00. W naszej szkole przystąpiło do niego 54 tegorocznych i 2 ubiegłorocznych maturzystów. Po wylosowaniu miejsc, sprawdzeniu kompletności arkusza i poprawnym zakodowaniu abiturienci przez 180 minut  musieli zmierzyć się z 31 zadaniami o różnym stopniu trudności ze wszystkich działów matematyki, z którymi zdający zmagali się w ciągu całego cyklu edukacyjnego w liceum. Zadania zawarte w arkuszu – zdaniem nauczycieli matematyki – nie były dla uczniów ani nowością, ani zaskoczeniem, gdyż dzięki wnikliwej analizie matury próbnej wydawały się  znajome i przystępne. Przyznają oni, że Centralna Komisja Egzaminacyjna zadbała, aby były wśród nich równania i nierówności, funkcje trygonometryczne, zadania sprawdzające umiejętności z zakresu geometrii. Maturzyści rozwiązywali je pod czujnym okiem członków komisji oraz obserwatora z kuratorium.  Najwięcej punktów można było zdobyć z zadań z geometrii przestrzennej, ale przysłowiową „wisienką na torcie” okazało się zadanie na dowodzenie. Zdający w trakcie pracy z arkuszem mogli korzystać z kalkulatora, tablic matematycznych oraz prostych przyborów typu linijka czy cyrkiel. Na ile te pomoce ułatwiły rozwiązywanie zadań z prawie 30 stron arkusza maturalnego, okaże się dopiero na początku lipca. Niewątpliwie logiczne łamigłówki były łatwiejsze dla absolwentów klasy matematycznej, a trudniejsze dla humanistów, czego nie ukrywali wychodzący z sali gimnastycznej po skończonym egzaminie. Większość zdających wykorzystała do ostatniej minuty wyznaczony czas pisania, więc trzeba być dobrej myśli, że uzdolnionym matematycznie uda się osiągnąć wynik jak najwyższy, a ci, którzy  za matematyką nie przepadają, przekroczą wymaganą granicę 30%, co zagwarantuje pomyślnie zdaną maturę.

Lidia Wiśniewska, Joanna Karwowska 

Przejdź do treści