“Czadowy Tydzień w Długoszu”, czyli profilaktyka zaczadzeń wśród społeczeństwa

W dniach 28 stycznia – 4 lutego w “dużym” Długoszu odbywa się “Czadowy Tydzień”, poświęcony profilaktyce zaczadzeń wśród społeczeństwa. Świadomość zagrożenia i efektów działania czadu na organizm ludzki jest nadal zbyt mała u naszych rodaków, stąd konieczność organizowania w szkołach takich i podobnych akcji edukacyjnych. Z inicjatywy pana Konrada Trokowskiego przez najbliższy tydzień uczniowie Długosza będą mogli dowiedzieć się wiele o tym niezwykle groźnym gazie.

Według najnowszych badań, co czwarty Polak myśli, że czad można zobaczyć albo wyczuć. Tymczasem jest to bezbarwny i bezwonny gaz, który atakuje podstępnie, najczęściej w nocy i bywa przyczyną śmierci całych rodzin we śnie. Związek ten powstaje zwykle w starych, uszkodzonych piecach lub w pomieszczeniach z nieprawidłowo działającą wentylacją. Jest produktem niecałkowitego spalania materii organicznej lub węgla przy niedoborze tlenu w okolicach paleniska. Tak ważne jest zatem zapewnienie właściwych warunków dla procesu spalania w każdym miejscu, gdzie on zachodzi (nawet w domowym kominku).

Kontakt z czadem, czyli tlenkiem węgla (II) o wzorze sumarycznym CO, nie zawsze kończy się źle. Pierwszymi objawami są: zmęczenie, bóle głowy, ogólne osłabienie, duszności, itd. Jeśli człowiek przebywa w pomieszczeniu, w którym ulatnia się czad, ale jest przytomny, to objawy pierwotnego zatrucia zmuszą go do wyjścia na powietrze lub otwarcia okna. To najczęściej wystarczy, aby wyjść ze spotkania z tlenkiem węgla (II) bez szwanku. Niestety, rokrocznie kilkadziesiąt osób w Polsce ulega zaczadzeniu w trakcie snu. Wówczas nie można zareagować na pierwsze objawy zatrucia, które postępuje bardzo szybko. Czad ma znakomite powinowactwo do hemoglobiny i to dokładnie w miejscu, gdzie wiąże się ona z tlenem, transportując go do komórek ciała. Połączenie hemoglobiny z czadem jest trwałe i nieodwracalne, w wyniku czego krew staje się niezdolna do przenoszenia tlenu i odbierania dwutlenku węgla. Szybko dochodzi do niedotlenienia organizmu, nawet wówczas, gdy tlenu w pomieszczeniu jest pod dostatkiem. Brak reakcji człowieka, której nie będzie w trakcie snu, zawsze skończy się śmiercią. Jeśli podejrzewamy, że gdziekolwiek wydziela się czad, należy natychmiast wyprowadzić ludzi i zawiadomić Straż Pożarną.

Niezwykle ważna jest ciągła dbałość o sprawność urządzeń domowych, w których zachodzi proces spalania paliwa (kominki, paleniska, piece kaflowe, kotłownie, itd.). Warto jednak w każdym takim miejscu umieścić czujnik czadu. To nieduże i stosunkowo tanie urządzenie, za pomocą reakcji chemicznej i sprzężonego z nim systemu elektronicznego, reaguje już na bardzo niewielkie ilości czadu w powietrzu. Wydaje wówczas przeraźliwy dźwięk, który z pewnością obudzi domowników i uratuje ich zdrowie, a najczęściej życie. Co więcej, kilka takich urządzeń działających w systemie, daje właściwie całkowitą gwarancję bezpieczeństwa.

Świadomość społeczna na temat czadu i skutków jego wdychania, ciągle jest zbyt mała. Każdej zimy w trakcie okresu grzewczego giną ludzie. W naszej szkole uświadamiamy dzieci i młodzież o zagrożeniach, z którymi mogą się spotkać w życiu. Mamy nadzieję, że dzięki takim działaniom, czad nie będzie już zbierał swojego żniwa.

Konrad Trokowski

 

Skip to content