Trzeci, a zarazem ostatni dzień obowiązkowych pisemnych egzaminów maturalnych na poziomie podstawowym, upłynął pod znakiem języków obcych nowożytnych. W naszej szkole wszyscy abiturienci zdecydowali się sprawdzić swoje umiejętności w dziedzinie języka angielskiego.
56 maturzystów równo o godz. 9 otrzymało arkusz egzaminacyjny składający się z 12 zadań, w ramach których sprawdzano rozumienie tekstów czytanych (dobieranie streszczeń funkcji wypowiedzi do rozmówców, wybór wielokrotny, uzupełnianie luk informacyjnych), rozumienie tekstów pisanych (dobieranie nagłówków do akapitów, dopasowywanie zdań do tekstów, uzupełnianie luk w streszczeniu w oparciu o lekturę wcześniejszych tekstów, wybór wielokrotny, dobieranie zdań do luk w tekście ciągłem), stosowanie w praktyce środków językowych (wybór wielokrotny adekwatnej do sytuacji funkcji językowej, sety leksykalne słów pasujących do luk w parach zdań, uzupełnianie luk w tekście brakującym słowem, parafrazowanie zdań ze słowem kluczem) oraz umiejętność tworzenia krótkiego tekstu użytkowego o długości 100-150 słów, którym w tym roku okazał się być wpis na blogu dotyczący debiutanckiego występu przed publicznością. Na rozwiązanie wszystkich zadań w arkuszu uczniowie mieli 120 minut, a do zdobycia było 60 punktów.
Tematyka tegorocznych zadań obejmowała takie zagadnienia leksykalne jak podróżowanie i turystyka, kultura, sport, praca, zakupy i usługi, zaś w obrębie zagadnień gramatycznych należało wykazać się znajomością określeń ilościowych, zasad relacjonowania wypowiedzi w mowie zależnej czy zdań okolicznikowych.
Sądząc po reakcjach maturzystów, był to jak do tej pory najprzyjemniejszy egzamin, który pozwolił uczniom nabrać nieco pewności siebie oraz był wyczekiwanym oddechem ulgi po wymagających niezwykłej precyzji i skupienia próbach z języka polskiego oraz matematyki. Niech dzisiejsze wysokie loty lingwistyczne przełożą się na wyniki z kolejnych, już nieco bardziej wymagających egzaminów z przedmiotów na poziomie rozszerzonym, a rozpoczynamy już jutro… rozszerzonym angielskim 🙂 .
Jakub Kostrzewski










