Bł. Carlo Acutis – „By jego przykład pomógł młodym iść drogą wiary, i uwierzyć w powszechne powołanie do świętości”

Za nami Uroczystość Wszystkich Świętych. To wyjątkowy czas, który przypomina nam prawdę o powszechnym powołaniu do świętości. Każdy z wierzących, niezależnie od konkretnej drogi życia, jest do niej powołany. Tej pełni człowieczeństwa nie można osiągnąć własnymi siłami. Konieczna jest pomoc łaski Bożej, czyli dar Boga. Od każdego z nas jednak zależy, w jakim stopniu przyjmie od Boga dar świętości.

Ta wyjątkowa uroczystość wprowadziła do naszej szkoły tradycję obchodów „Holy Wins – Święty Zwycięża”. Każdego roku wychowankowie internatu przygotowywali dla szkolnej społeczności inscenizację na temat wybranej postaci z grona świętych i błogosławionych. Dla młodszych odbywał się konkurs na najpiękniejszy strój i jego prezentację. Był to czas refleksji, radości z faktu, że mamy swoich świętych orędowników w niebie, ale i nadziei, na to że każdy z nas ma szansę zostać świętym.  Także i w tym roku zdolna i wyjątkowa młodzież naszego internatu planowała przedstawić kolejną ważną postać. Niestety plany pokrzyżowała nam pandemia. Nie było to możliwe do zrealizowania. Mamy nadzieję, że kiedy wrócimy w szkolne mury, nasze plany uda się zrealizować i zrobimy to najlepiej jak potrafimy.

Już teraz chcemy przedstawić wybraną przez nas postać na ten rok. To ogłoszony błogosławionym, w sobotę 10.10.2020 r. w Asyżu, Carlo Acutis, internetowy geniusz, którego tajemnica tkwi w tym, że poznawał Jezusa w Eucharystii. Ona była filarem jego życia, drugim była miłość do Matki Bożej. Ten wyjątkowy młody błogosławiony kościoła, uczy nas że w codzienności prostego życia możemy odnaleźć Boga obecnego w tabernakulum, żyjącego w ubogich, bezdomnych, potrzebujących, który na miarę swojego nastoletniego życia niósł pomoc. Carlo powtarzał, że trwając przed Jezusem Eucharystycznym stajemy się święci. Eucharystię nazwał autostradą do nieba. Jego życie jest zachętą do niemarnowania czasu, do realizowania darów jakie są w nas i odkrywania własnej oryginalności. To typowy nastolatek żyjący z nosem w internecie. Jednak on trafił do internetu ponieważ zrozumiał, że świat cyfrowy potrzebuje Boga a nie dlatego, że taka była moda. Ten wyjątkowy młodzieniec, zmarł w wieku 15 lat na białaczkę, w opinii świętości.  Mimo cierpienia i choroby, swoje życie uważał za spełnione.

Mamy nadzieję, że ten przykład będzie dla młodych drogowskazem w ich życiu, utwierdzi w przekonaniu, że nawet nastolatek w dżinsach, bluzie i trampkach, może zostać świętym. I pokaże, że internet, który obecnie zajmuje tyle miejsca w naszym życiu, może być również miejscem szerzenia i propagowania dobrych wartości, a także zbliżania siebie i innych do Boga.

Agnieszka Lasota–Staszak
wychowawca internatu